#10 chapstick collection
Dzisiaj chciałam Wam pokazać moją małą 'kolekcję' pomadek do ust. Kilka się ich nazbierało i myślę, że używam ich na tyle, żebym mogła Wam coś o nich powiedzieć.
3 pierwsze pomadki są z Heanu. Nie wiem czy jestem w stanie je wam polecić. Po dłuższym stosowaniu poziomkowej i toffi miałam całe czerwone usta, które na dodatek były wysuszone i potrzebowały ciągłego nawilżania, więc dla mnie te pomadki nie są dobre. Nawet zapach nie jest tak intensywny i nie przypomina tak do końca ani poziomki ani toffi, tylko raczej zwyczajną pomadkę. Pomadka słonecznikowa jest w porządku, jednak jej tak długo nie używałam, więc nie sugerujcie się moją opinią.
Kolejna boska pomadka to Carmex, mój jest truskawkowy. Tą chyba każdy zna i faktycznie jest świetna. Odżywia, nawilża, polecam każdemu. Oprócz tego świetnie pachnie aż chciałoby się ją zjeść:)
Następne chyba również każdemu znane pomadki EOS. Są mega wydajne chociaż ich cena nie jest znowu niska - za jedną trzeba zapłacić min 25 zł. Ja mam jagodową i truskawkową, na pewno kupię jeszcze nie jedną.
Kolejne również cudowne masełko do ust z Nivei o smaku borówki. Jest to moje pierwsze masełko, które miałam i również jest świetne, godne polecenia! Nie tylko wydajne, ale też świetnie pachnie i nawilża usta tak jak powinno.
Jak widzicie kolejne są błyszczyki matowe Kylie Jenner. Od razu mówię, że nie są one oryginalne. Kupiłam je jakiś czas temu na aliexpress za ok 8 zł za sztukę. Były w zestawie razem z konturówką, do których szkoda słów. Kolor jest zupełnie inny niż błyszczyków, jednak błyszczyki same w sobie są w porządku. Ja zamówiłam 4 kolory : 22, Dolce K, Candy K i Coco K.
A Wy? Macie którą z tych pomadek?
Myślałam jeszcze o tym, aby co miesiąc na blogu pojawiali się ulubieńcy miesiąca. Mogłabym się z wami podzielić rzeczami i nie tylko, które w ciągu miesiąca przypadły mi najbardziej do gustu. Co o tym myślicie? Piszcie w komentarzach jaka kategoria ulubieńców najbardziej by was interesowała i czy w ogóle podoba wam się ten pomysł:)
3 pierwsze pomadki są z Heanu. Nie wiem czy jestem w stanie je wam polecić. Po dłuższym stosowaniu poziomkowej i toffi miałam całe czerwone usta, które na dodatek były wysuszone i potrzebowały ciągłego nawilżania, więc dla mnie te pomadki nie są dobre. Nawet zapach nie jest tak intensywny i nie przypomina tak do końca ani poziomki ani toffi, tylko raczej zwyczajną pomadkę. Pomadka słonecznikowa jest w porządku, jednak jej tak długo nie używałam, więc nie sugerujcie się moją opinią.
Kolejna boska pomadka to Carmex, mój jest truskawkowy. Tą chyba każdy zna i faktycznie jest świetna. Odżywia, nawilża, polecam każdemu. Oprócz tego świetnie pachnie aż chciałoby się ją zjeść:)
Następne chyba również każdemu znane pomadki EOS. Są mega wydajne chociaż ich cena nie jest znowu niska - za jedną trzeba zapłacić min 25 zł. Ja mam jagodową i truskawkową, na pewno kupię jeszcze nie jedną.
Kolejne również cudowne masełko do ust z Nivei o smaku borówki. Jest to moje pierwsze masełko, które miałam i również jest świetne, godne polecenia! Nie tylko wydajne, ale też świetnie pachnie i nawilża usta tak jak powinno.
Jak widzicie kolejne są błyszczyki matowe Kylie Jenner. Od razu mówię, że nie są one oryginalne. Kupiłam je jakiś czas temu na aliexpress za ok 8 zł za sztukę. Były w zestawie razem z konturówką, do których szkoda słów. Kolor jest zupełnie inny niż błyszczyków, jednak błyszczyki same w sobie są w porządku. Ja zamówiłam 4 kolory : 22, Dolce K, Candy K i Coco K.
Opakowanie pomadek wygląda niczym oryginalne, ale jak wiadomo - Chińczycy potrafią. Generalnie nie różnią się niczym od oryginału. Może trochę minimalnie kolorem. Jestem zawiedziona jednak błyszczykiem 22, bo jego kolor różni się bardzo, ale reszta jest bardzo w porządku. Zastanawiam się jednak nad zakupem oryginalnej dla porównania. Pomadki faktycznie są matowe, ale mają jedną wadę - ciężko je zmyć. Plusem jest, że nie odbijają się na skórze, jak 3/4 innych błyszczyków czy szminek.
Myślałam jeszcze o tym, aby co miesiąc na blogu pojawiali się ulubieńcy miesiąca. Mogłabym się z wami podzielić rzeczami i nie tylko, które w ciągu miesiąca przypadły mi najbardziej do gustu. Co o tym myślicie? Piszcie w komentarzach jaka kategoria ulubieńców najbardziej by was interesowała i czy w ogóle podoba wam się ten pomysł:)


ooo, tymi kylie to teraz wszyscy się tak jarają, że sama kiedyś chciałam sobie dla szpanu kupić jakiś kolor, ale... jeżu, nie umiem strawić widoku pomalowanych ust u siebie, serio :O jakiś awers mam! ale za to uwielbiam te masełka z nivea do ust <3
OdpowiedzUsuńSuper kolekcja!
OdpowiedzUsuńEos moim zdaniem najlepszy jeśli chodzi o nawilżenie! ;)
Zapraszam!
https://zanetatomaszek.blogspot.com/
Obserwuje! <3
OdpowiedzUsuńNivea jak dla mnie zawsze wygrywa :)
OdpowiedzUsuńZapraszam! www.zuzu-zuzannaxx.blogspot.com
Coco K piękna *-* Nie mam, ale nie pogardziłabym ;) Ogólnie to używam masełka z Nivea ;) Nawet tej samej wersji zapachowej ;) Produkt genialny ;)
OdpowiedzUsuńObserwuję ;)
masełko z Nivea rządzi ;)
OdpowiedzUsuńzapraszam
mój blog |KLIK|
Teraz preferuje pomadki ochronne NIVEA :). Fajny post :)
OdpowiedzUsuńhttp://allicestyle.blogspot.com/
Mam takie masełko do ust z Nivea, ale malinowe :)
OdpowiedzUsuńA co do tych podróbek błyszczyków Kylie to ja nie odważyłabym się kupować podróbek. Ostatnio czytałam, że w wielu z nich znajduje się klej (!!!) i może dlatego tak ciężko się zmywają :/
https://paulan-official-blog.blogspot.com/
Nie byłabym taka pewna czy to od tego, na youtube oglądałam filmik w którym dziewczyna recenzowała oryginalne i również ciężko jej było je zmyć:)
UsuńJedyne co miałam to masełko z nivea :) Ciągle zastanawiam się nad zakupem eosa bo tani nie jest.
OdpowiedzUsuńMój blog - Klik
ojj.. na pomadkami Kylie panuje szał. Przyznam, że trwałością podróbek jestem zaskoczona. Za produktami do ust w formie słoiczków jednak nie przepadam, choć muszę przyznać, że często są dużo bardziej treściwe niż te w sztyftach. Jednak z lenistwa nie chce mi się po nie sięgać więc przestałam je kupować ;-)
OdpowiedzUsuńI like your blog, its really dope.
OdpowiedzUsuńDo you want to follow each other?
If you want, than follow me, and let me know in comments, so I can follow you back with pleasure.
We can follow each other on Instagram @andjela.dujovic, let me know in the comments so I can follow you back.
www.bekleveer.com
xoxo
Szkoda, że błyszczyki nie są oryginalne :(
OdpowiedzUsuńhttp://roseaud.blogspot.com/
Bardzo fajny post. Także uwielbiam carmex. Jest cudowny!
OdpowiedzUsuńmaaadnajt.blogspot.com
uwielbiam te pomadki od Kylie mam jedną ale zamierzam kupić więcej
OdpowiedzUsuńobserwuję i zapraszam do zaobserwowania mnie :)
http://bygigisa.blogspot.com/
Fajna kolekcja. Niestety nie mam żadnej pomadki od Kylie, ale może kiedyś..:)
OdpowiedzUsuńevildivination.blogspot.com
Masełko z Nivei jest świetne ^^
OdpowiedzUsuńwy-stardoll.blogspot.com
EOS uważam, że nie tanie ale warte swojej ceny :D
OdpowiedzUsuńA te podróbki kylie fajna sprawa ^^
Zapraszam! Jeśli ci się spodoba zostań stałym czytelnikiem, będzie mi bardzo miło :)
Gabrielle->Klik!
Eos to totalny must have. Świetnie nawilża i pozostawia przyjemny zapach! Te pomadki z Kylie są teraz bardzo popularne i dużo się o nich mówi, jednak ja nie używam pomadek ani szminek. Okazyjnie. Fajne masz te produkty do ust, u mnie to tylko nawilżająca odżywka do ust noi jedna, matowa z szminka z Eveline :) Obserwuję!
OdpowiedzUsuń/ Zapraszam na mój blog / Odwiedzam każdy blog zostawiony w komentarzu :)
Łaał te pomadki z Kylie są świetne :*
OdpowiedzUsuńhttps://zwyczajnaminika.blogspot.com/
zazdroszcze błyszczyków Kylie
OdpowiedzUsuńmagdawiglusz.blogspot.com
Uwielbiam CARMEKS :)
OdpowiedzUsuńhttp://fasionsstyle.blogspot.com/
Nie mam ani nie miałam żadnego z tych produktów, ale obecnie moim ulubieńcem jest pomadka z Lovely ;)
OdpowiedzUsuńhttp://wieczorekm.blogspot.com/
Pomadki z Esosa są świetne i tak cudownie smakują! :)
OdpowiedzUsuń