#22 diy: cotton balls
Cotton balls - kto o nich nie słyszał? Prześliczne kulki, które są świetną ozdobą dla każdego wnętrza. Wyglądają świetnie nie tylko w połączeniu z lampkami ale też bez nich. Największy problem to jednak to, że oryginalne są drogie. Ceny wahają się między 50 zł a nawet 200, wszystko w zależności od ilości kulek. W sklepach można było też spotkać wiele podróbek cotton balls. Podobno były kiedyś w Pepco za 10 zł, więc cena na prawdę super. A tak na prawdę czy oryginalne czy nie i tak wyglądają świetnie i jakoś dużej różnicy według mnie między nimi nie ma. Ale jak wiadomo nic nie daje większej satysfakcji niż wykonanie czegoś samodzielnie, więc tak też postanowiłam zrobić.
Czego będziecie potrzebować do przygotowania cotton balls?
Generalnie sprawa jest banalna: do miseczki wlewamy wodę i klej w proporcjach 2:1. (2 miarki wody na jedną miarkę kleju). Trzeba pamiętać żeby kleju nie było za dużo, bo potem efekt jest marny i na kordonkach zostają poprzyklejane resztki kleju. Wszystko mieszamy najlepiej wykałaczką:)
Jak zrobić cotton balls?
Pompujemy balony (muszą to być balony na wodę, gdyż są małe, najlepsza średnica to ok. 13 cm, pamiętajcie żeby nie pompować ich do końca tylko tak żeby miały kształt kuli!!).
Następnie do zrobionej "papki" z wody i kleju wpuszczamy po trochę kordonka. Nie wkładajcie balona do tej mieszanki tylko moczcie w niej kordonek, bo tak to wszystko będzie się wam ślizgać i ogólnie efekt będzie lepszy. Owijamy kordonkiem do momentu w którym według was kulka będzie wyglądać wystarczająco dobrze. Zostawiamy do wyschnięcia na jakieś 24h lub więcej. Po tym czasie przebijamy balon szpilką i wyjmujemy delikatnie ze środka i... GOTOWE!:)
Tak wyglądają moje cotton balls :) Nie mają tak gęsto położonej nitki jak oryginalne, ale takie nawet bardziej mi przypadły do gustu:) Powiesiłam je na łóżku na żyłce i według mnie wyszły świetnie! Piszcie co o nich sądzicie i czy podoba wam się ten pomysł:)





















18 komentarze: