#53 first blog's birthday


Dokładnie 3 dni temu wybił równy rok odkąd założyłam bloga i pojawił się tutaj pierwszy post. Od tego czasu na prawdę wiele się zmieniło. Ja się zmieniłam. Na początku bloga, posty które tutaj wstawiałam sporo różniły się od tych które wstawiam obecnie. Staram się to robić teraz bardziej spójnie i estetycznie - chociaż nie zawsze mi to wychodzi. Mega się również cieszę, ponieważ rok to wcale nie taki długi okres czasu, a przez te 365 dni tyle się wydarzyło. Między innymi nawiązałam kilka świetnych współpracy, a co najważniejsze zdobyłam najlepszych czytelników. Szczerze mówiąc, daje to największą motywację, gdy widzisz że Twój wysiłek jest przez kogoś doceniany. Na prawdę nie sądziłam, że aż 115 osób - bo aż tyle Was jest tutaj ze mną - zainteresują moje posty i zdjęcia które tutaj wstawiam. Nie ukrywam, że oprócz tych wspaniałych momentów miałam też takie kiedy w ogóle mnie tutaj nie było, ale myślę że czasem każdy ma coś takiego. Potem jednak wraca się ze zdwojoną siłą i próbuje dać z siebie wszystko. Blogowanie na pewno dużo wniosło do mojego życia i jest to na prawdę świetne doświadczenie.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------


Z racji tego, że jesteście tutaj ze mną już rok chciałam Wam bardzo podziękować! W ramach tego wraz z jedną z firm z którą współpracuję - ZAFUL - zorganizowałam dla Was konkurs! Jest to konkurs halloweenowy, w którym do wygrania są produkty o wartości równej 30$ co w przeliczeniu na polską walutę daje 120zł! Często dodaję tutaj ubrania, które dostaję od tej firmy więc możecie zobaczyć, że na prawdę są super jakości! Konkurs wygrywa 1 osoba i nie ponosi ona żadnych kosztów związanych z zakupem oraz przesyłką produktów! Zgłoszenia przyjmuję do dnia 30 października godz. 21:00, a wyniki zostaną podane dzień później.

 Zasady są bardzo proste:
- wystarczy być publicznym obserwatorem mojego bloga
- kliknąć w link znajdujący się poniżej banneru halloweenowego
- napisać w komentarzu, że zgłaszasz się do konkursu i wykonałeś wszystkie zadania konkursowe 

Jeśli macie jeszcze jakieś wątpliwości możecie śmiało pisać w komentarzach! 
-----------------------------------------------------------------------------------------------------

W drugiej części posta przychodzę do Was również z haulem. Chciałam Wam pokazać co zakupiłam sobie na corocznej promocji w Rossmannie. Tym razem klubowiczów obowiązywała zniżka 55% - niestety jednorazowego użytku, a dla pozostałych osób 49%.



Ja w tym roku zakupiłam sobie 6 produktów. Kupując rzeczy w internecie ciężko mi teraz znaleźć coś mega przydatnego, gdyż wiem że większy wybór jest w sklepach internetowych. Dlatego też oba błyszczyki z wibo wzięłam dodatkowo, jednakże bardzo mi się spodobały. Promocja w rossmannie jest na tyle opłacalna że za produkty płacimy o połowę mniej - tak czy tak są to wtedy ceny porównywalne do tych ze sklepów internetowych. Nie chciałam więc kupować nic zbędnego więc wzięłam tylko rzeczy mi potrzebne na które od dłuższego czasu polowałam.






Paletka zawiera 15 prześlicznych cieni. Jestem z nich dosyć zadowolona, chociaż pigment nie jest powalający, ale dla osoby początkującej są jak najbardziej w porządku. Najbardziej jednak podoba mi się wygląd tej paletki. W cenie regularnej kosztuje ok 40 zł. Jest to dosyć sporo patrząc na to, że w podobnej cenie znajdziemy lepsze paletki, ale na promocji myślę że się bardzo opłaca.



Następnie zakupiłam paletkę do konturowania twarzy. Jest to zestaw który zawiera puder konturujący, rozświetlacz i róż do policzków. Z tego co widziałam są dwie wersje tej paletki - dark i light. Nie mogłam znaleźć tej jaśniejszej, dlatego wzięłam ciemniejszą, ale myślę że przy delikatnym używaniu nie przesadzi się z kolorem.


Następną rzeczą jest tusz z Loreala Paradise Extatic. Wiele o nim słyszałam i czytałam, dlatego się na niego zdecydowałam. Rzęsy po jego użyciu wyglądają na prawdę cudownie, nie skleja ich a na prawdę bardzo wydłuża co dla mnie jest najważniejsze. W cenie regularnej kosztuje dosyć dużo bo aż 60 zł, jednak swoje zadanie spełnia w stu procentach.


 Ostatnie rzeczy to jedna pomadka ochronna Carmex oraz dwa błyszczyki z Wibo. Pomadka carmexa to klasyk, który każda kobieta powinna mieć w torebce. Super spełnia swoją rolę i każdemu mogę ją polecić. Błyszczyki z Wibo są dosyć nietypowe, gdyż mają powiększyć i uwydatnić nasze usta. Szczerze mówiąc zmiana jest lekko zauważalna, ale nie dlatego je kupowałam. Pierwszy z serii Spicy lip gloss ma prześliczne różowe drobinki w środku co na ustach wygląda super. Drugi jest zwyczajny, więc nie ma co za dużo o nim mówić. Wzięłam je przypadkiem, gdyż brakowało mi 3 rzeczy do zakupu aby produkty wchodziły w promocję, ale na prawdę mi się bardzo spodobały i często ich używam.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------
I ostatnią rzeczą z którą do Was dzisiaj przychodzę jest zamówienie z Zaful, a raczej część zamówienia która została mi dosłana. Jest to prześliczna kurtka bomberka w kolorze pudrowego różu. Kolor jest przecudowny, od dłuższego czasu chciałam kupić sobie taką kurtkę i ta trafiła idealnie w mój gust. Kurtka ma też bardzo fajny materiał, nie jest szorstki a wręcz przeciwnie - bardziej miły w dotyku. Jeśli szukacie kurtki w dosyć niskiej cenie i na prawdę dobrej jakości to polecam wam ją bardzo!





KURTKA - KLIK 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------

I na tym kończę dzisiejszy post, który okazał się być mega długi ale mam nadzieję, że będzie się go Wam przyjemnie czytało. Jeszcze raz dziękuję Wam za ten rok i zachęcam do brania udziału w konkursie! Nic Was to nie kosztuje i czasu też nie zajmie długo, a do wygrania są na prawdę super nagrody!



#52 dressing table - organisation + zaful haul


Październik nadszedł szybciej niż się spodziewałam, a co za tym idzie jesień.. Jak dla mnie jest to najgorsza pora roku. Chociaż przerzucając różne blogi i strony internetowe zauważyłam, że wiele osób uważa że jest urokliwa i ma sporo plusów. Ja nienawidzę jej ze względu na pogodę, która jest wręcz paskudna. Mogłabym cały ten okres spędzić w łóżku, oglądając serial i pijąc ciepłą herbatę.
Niestety - w życiu nie ma tak kolorowo. Jak ostatnio Wam pisałam zaczęła mi się szkoła. Studia, z tego co słyszałam, to najcięższy pod względem nauki czas ale i najwspanialszy pod względem imprez i znajomych. To tutaj podobno uczy się najwięcej ale i nawiązuje przyjaźnie na całe życie. Moja przygoda z uniwersytetem dopiero się zaczęła, ale oceniam ją na razie bardzo pozytywnie. Mój kierunek jest związany z nauczaniem języka angielskiego. Z jednej strony jest super, ponieważ moim celem jest znajomość tego języka perfekcyjnie, ale z drugiej strony nauczycielką nie mam zamiaru zostać, dlatego też będę próbowała przepisać się na inny kierunek gdy będzie to możliwe. Ale oczywiście będzie on związany z językiem angielskim!

Ostatnio obiecywałam, że zrobię tutaj post z organizacją mojej toaletki. Widziałam, że wielu osobom spodobał się ten pomysł, dlatego dzisiaj pokażę Wam jak się w niej urządziłam. Oprócz tego ostatnio przyszły do mnie 2 rzeczy z Zaful (klik), które również chciałam Wam pokazać - może przypadną i Wam do gustu!


Toaletka chociaż nie jest duża to mieści wszystkie moje kosmetyki. Na dwóch słupkach, które podtrzymują lustro dałam rzeczy które można tam powiesić, czyli gumki do włosów a także wzornik z kolorami lakierów do paznokci. Jest to wzornik na kółku, który kupiłam na aliexpress za ok 8 zł. Jest to super opcja, ponieważ często lakiery inaczej wyglądają w opakowaniu niż na paznokciu więc można je na wzorniku wypróbować, ale też łatwo można wybrać kolor na jaki chcemy paznokcie pomalować. 


Na półeczce poniżej trzymam po obu stronach dwa białe pojemniczki. Tak na prawdę są to świeczniki z ikei, ale świetnie sprawdzają się jako organizery na pędzle itp. Widziałam, że wiele osób je wykorzystuje i muszę przyznać że jest to świetna opcja, a przede wszystkim wygląda cudownie. W pojemniczku z prawej strony trzymam rzeczy tylko do paznokci tj. pilniki, pędzle oraz sondy do zdobień, a także rapidografy. Z boku wsunięty jest kolejny wzornik - słoneczko. Po lewej stronie trzymam hard base z neonaila, gdyż pojemniczek jest niewymiarowo duży i nie mieści się mi tam gdzie trzymam resztę lakierów :( A obok lakieru znajduje się baza pod makijaż oraz podkład. Codziennie po nie sięgam, więc chciałam żeby były na widoku.




Pojemniczek po lewej stronie przeznaczyłam na rzeczy do makijażu. Są tam pędzle, beauty blender, ale i tusz do rzęs, korektory, eyelinery. Obok pojemniczka trzymam pęsety, małe nożyczki i pędzelek do brwi. Są to malutkie akcesoria więc wolę je mieć na widoku niż potem grzebać po wszystkich pojemniczkach i szufladkach żeby je znaleźć. W pudełeczku trzymam kolczyki.



Największym wyzwaniem było umieszczenie akcesoriów do paznokci. Trochę ich miałam przez co ciężko było mi ułożyć wszystkie ozdóbki w szufladkach, bo nie chciały się domknąć, ale jakoś sobie to zorganizowałam Pyłki oraz ozdoby włożyłam do szufladki po prawej stronie, a do tej po lewej stronie włożyłam akcesoria z drugiego zdjęcia.



Najbardziej cieszę się z miejsca pod półką, gdyż świetnie wpasowały się tam moje lakiery. Wszystkie z nich są hybrydowe, poza jedną odżywką, lakierem do skórek (aby ich nie zalać) oraz 3 mini lakierami do ozdób. 




Całe szczęście pozostałe dwie szufladki były duużo większe niż tamte w których trzymam rzeczy do paznokci. Mogłam tam pomieścić kosmetyki, a także okulary i zegarki co widzicie na zdjęciach. Mieści się tam też kilka kosmetyków których już nie używam, ale nie ukrywajmy - każdy z nas takie ma! Niedawno też zakupiłam sobie sztuczne rzęsy, które możecie zobaczyć w prawej szufladzie. Jest to dla mnie coś nowego i dopiero uczę się je przyklejać, ale efekt jest powalający!




Pod toaletką znajduje się pojemniczek w którym trzymam rzeczy, które w toaletce się już nie zmieściły. Fakt faktem że są większych rozmiarów, ale dla nich też musiało znaleźć się jakieś miejsce. Trzymam tam głównie rzeczy do paznokci, ale też moją mini kosmetyczkę.



Mam nadzieję, że moja organizacja toaletki przypadła Wam do gustu. Mam ją od niedawna, więc nie ukrywam że na pewno do kilku zmian w jej organizacji dojdzie, a na pewno pojawi się tam więcej kosmetyków! W ostatnim czasie mam małą obsesję na punkcie makijażu, ale i paznokci hybrydowych, dlatego ciągle dokupuję kolejne kosmetyki i akcesoria. Mam nadzieję, że nie zabraknie mi miejsca żeby wszystko pomieścić!

-----------------------------------------------------------------------------------------------

Oprócz organizacji toaletki wspominałam na początku posta o dwóch rzeczach które ostatnio mi przyszły. Są oczywiście z jednego ze sklepów z którymi współpracuję, czyli z --> Zaful <--.
Jedyne co nie podoba mi się w tym sklepie to to, że gdy chcę zamówić jakąś rzecz to zaraz okazuje się że jej nie ma a mimo to dłuugo długo widnieje na stronie. Tak czy tak jakość produktów jest jak zwykle na dość wysokim poziomie.




CASE - KLIK 

- jest to nowość wprowadzona na stronie, od niedawna zaczęli produkować case'y na telefon
- jest super jakości, cudownie prezentuje się na telefonie
- baardzo polecam 






SHORTS - KLIK

- spodenki zamawiałam już wcześniej jednak okazały się za małe - te są lekko za duże
- tak czy tak są przepiękne i na pewno będę je nosić
- jedyne co w nich jest beznadziejne to zamek, gdyż ciężko się go zapina i wygląda jakby miał się zaraz rozwalić

-----------------------------------------------------------------------------

Piszcie w komentarzach co sądzicie i o organizacji toaletki i o zamówieniu z Zaful! Równie bardzo proszę Was o klikanie w linki:) 
Piszcie również w komentarzach jaki post chętnie zobaczylibyście następnym razem!

#51 nails haul - neonail


Znowu dawno mnie tutaj nie było, mimo tego że miałam tutaj pisać regularnie, ale kompletnie nie miałam kiedy. Post miał być w weekend ale padł mi internet i nie byłam w stanie nic zrobić. Wczoraj miałam rozpoczęcie roku i JUŻ od razu test zaliczeniowy.. Trochę przesada tak od pierwszego dnia w szkole zaczynać, ale cóż, każdy musiał przez to przejść. Dzisiaj przychodzę do Was z takim mini haulem od firmy Neonail. Ostatnio była taka okazja, aby zamówić 5 lakierów a lampę dostaje się za 1 zł.  

Były 3 zestawy do wyboru. Pierwszy w którym do wyboru były lakiery hybrydowe z niższej półki tj za 27,90 zł. Drugi wariant gdzie można było wybrać 2 lakiery za 29,90 zł i 3 lakiery za 27,90 zł, a trzeci wariant z lakierami z wyższej półki. Oczywiście każda opcja różniła się cenowo. Ja wybrałam drugą opcję. Bardzo chciałam spróbować manicure z dosyć nowymi lakierami Aquarelle. Można dzięki temu łatwo zrobić piękny efekt przy użyciu dwóch lakierów - kolorowego lakieru oraz bazy - specjalnie do tego przeznaczonych.



Jak widzicie na zdjęciach, lampa za złotówkę to zwyczajny mostek 9W. Cena regularna tej lampy to ok 140 zł. Jest wiele kontrowersyjnych opinii na temat tej lampy, że źle działa, że paznokcie się nie utwardzają. Wynika to jednak ze złego użytkowania lampy, po prostu trzeba umieć to zrobić i dobrze umieścić paznokcie pod lampą. Lampa jest fajna z tego względu, że ma timer więc można ustawić czas na 30,60 i 90 s. 



Oprócz lampy można było zamówić 5 lakierów. Niestety nie można było w tym zestawie zawrzeć baz i topów, przez co do efektu aquarelle musiałam zamówić osobno bazę. W kolejnych postach możecie się spodziewać czegoś więcej o tym efekcie i jak go zrobić! Niżej pokażę Wam jak prezentują się te kolorki na wzornikach, bo niestety często kolory pokazane na opakowaniach lakierów są bardzo przekłamane.



Piszcie czy kolorki przypadły Wam do gustu i czy sami skorzystaliście z tej promocji! :)