#38 gel nails



Post o paznokciach hybrydowych już był, a więc teraz pora na żele. Moje nierówne i krótkie paznokcie wcześniej przedłużałam tylko na bazie, jednak nie jest to zbyt skuteczne. Baza szybko się łamała, myślałam że to ja robię coś źle, ale za każdym razem było to samo. Tym razem postanowiłam postawić na przedłużanie żelem na formie. Jest to pierwszy raz, dlatego efekt wyszedł bardzo marny, ale człowiek na błędach się uczy, więc mam nadzieje, że następnym razem wyjdzie mi to o niebo lepiej. 


czego będziemy potrzebować?
- bez lampy uv się nie obejdzie!
-cleaner, waciki bezpyłowe, szablony do przedłużania
-primer, lakiery, pilniki i oczywiście żel wraz z pędzelkiem
-przyrządy do skórek, rzeczy do ozdób, w tym przypadku sondy

jak przedłużyć paznokcie żelem na formie?

1. Najpierw oczywiście piłujemy paznokcie prawie do "zera", wycinamy skórki, a potem przemywamy paznokcie wacikiem nasączonym cleanerem, aby odtłuścić płytkę.


2. Następnym krokiem jest nałożenie primera. Trzeba pamiętać o cienkiej warstwie i odczekaniu chwilę aż wyschnie. Primer bezkwasowy schnie dłużej niż kwasowy. 


3. Potem zabieramy się za nałożenie form. Trzeba pamiętać, aby dobrze je dopasować,aby żel nie rozlał nam się tam gdzie nie chcemy. Formy też nie mogą odklejać nam się w trakcie przedłużania.



4. Następnym krokiem jest nałożenie żelu. Na początku szczerze mówiąc było to trochę problematyczne, ale powoli dochodzi się do wprawy. 



5. Paznokcie z nałożonym żelem wkładamy do lampy na 2 minuty (w zależności od mocy lampy). żel musi nam się dobrze utwardzić. 
6. Utwardzone paznokcie piłujemy na wybrany kształt. Nadajemy im tzw. krzywą C, co mi totalnie nie wyszło, ale będę nad tym ćwiczyć. Ja jeszcze na końcu wypolerowałam żel, bo potem lepiej nakłada mi się lakier i mam pewność,że nie zostały tam żadne grudki itp. 


7. Przemywamy paznokcie cleanerem i zabieramy się za nakładanie lakierów, tak jak zawsze.


8. Ja dokonałam też zdobień moimi sondami, które kupiłam tutaj --> KLIK <-- .


A tak prezentuje się całość :)


+ drugie wykonane przeze mnie paznokcie żelowe, już 100x lepsze:


--------------------------------------------------------------------------------------

POLECAM ODWIEDZAĆ TE BLOGI: 

--> AYUNA <--
--> _CUUPPING_ <--


#37 zaful: mini haul


Często na blogu pojawiają się haule, a więc teraz też nie mogło do zabraknąć. Dostałam mini paczkę od strony ZAFUL. Ze wszystkich współprac, ta najbardziej mi się podoba. Chodzi o ubrania - są świetnej jakości i w moim guście, co najważniejsze. Na dodatek paczka zawsze idzie bardzo szybko, bo max. 3 tygodnie i raczej wszystkie ubrania są na stanie. Często zamawiając z innych stron niektórych rzeczy po prostu nie było, co nie było zaznaczone, dlatego np na kurtkę jeansową czekam do tej pory a zamówiłam ją jakieś 2 miesiące temu?! Lekka przesada.
Nie wiem dlaczego, ale zawsze jak przeglądam te stronki to podobają mi się strasznie takie wiosenne ubrania, a nawet letnie i to właśnie je zamawiam..Tak, tym razem też tak było:p




BIŻUTERIA - KLIK

- była gratisem do zamówienia
- kolczyki są wiszące, ja za takimi nie przepadam, ale na pewno komuś przypadną do gustu!







SUKIENKA - KLIK

- sukienka jest prześliczna, zwiewna
- ma świetne, ale meeega problematyczne wiązanie z tyłu, samej ciężko było mi ją zasznurować
- nie jest ani za długa ani za krótka, przynajmniej jak dla mnie
- idealna na lato








SPÓDNICZKA - KLIK

- jestem nią meeega miło zaskoczona, jest prześliczna
- najbardziej mnie zaskoczyło to, że spódniczka jest z metką z topshopu! jak widać do sieciówek trafiają ubrania też z takich stronek
- trochę ciężko się rozpina guziki, ale wszystko się wyrobi
- jak dla mnie 10/10

Jak Wam się podobają te rzeczy? Co sądzicie o stronie Zaful?!

------------------------------------------------------------------------------------------------------

+ MINI PROMO KONKURSIK +

wygrana : 
kilka blogów w następnym poście zostanie przeze mnie poleconych 
(10 komentarzy = 3 blogi polecone)
co trzeba zrobić?
klikamy w te linki:
KLIK 1   |   KLIK 2    |    KLIK 3   |   KLIK 4
i następnie podajemy ceny w komentarzu
(link 4 będzie codziennie zmieniany, żeby mieć pewność kto na pewno klika w linki)



CIY: BANANA & NUTELLA SUSHI ROLLS


Jak wiadomo, każdemu czasem ciężko oprzeć się pokusie. Można się domyślić, że mowa o słodkościach! Największa zmora dla naszej diety, ale od czasu do czasu zjeść coś kalorycznego nie zaszkodzi. Na moim blogu jeszcze nie było nic z serii CIY, czyli cook it yourself, dlatego musiało się coś tutaj z tej kategorii znaleźć - w końcu nie samymi ubraniami człowiek żyje! Przepis jest dziecinnie prosty, ale mega smakowity i na pewno trafi w gust każdego. Zresztą nie wiem czy zauważyliście, ale przeważnie te bomby kaloryczne smakują najbardziej!

CO POTRZEBUJEMY? 



Jak widać składniki są dostępne w chyba każdym sklepie! Po drugie - kto nie kocha nutelli?! 

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA : 

1. Placki tortilli smarujemy dokładnie nutellą. Najlepiej posmarować je po brzegi, bo wtedy nasz banan lepiej się przykleja i też lepiej jest wszystko zawinąć. Placki można też podgrzać, jednak ja robiłam to na zimno i mimo to, całość wyszła wyśmienita.




2. Obranego banana kładziemy na brzeg naszej tortilli i całość dokładnie zawijamy.



3. Kroimy na kawałki naszą tortillę, tak aby przypominały sushi i gotowe!




Jak widzicie, zrobienie domowego sushi jest banalnie proste. Zachwyci niejedno podniebienie, a samo wykonanie zajmuje nam mniej niż 5 minut! 

30 day ab & squat challenge



Challenge z przysiadami zakończony jak najbardziej z sukcesem! Czytając różne opinie na ten temat dla niektórych było to nie lada wyzwanie, na drugi dzień męczyli się z zakwasami i narzekali. Ja przysiady robiłam seriami, głównie po 20 lub 10 przysiadów najczęściej wieczorem i efekt jest jak najbardziej zadowalający a zakwasów nie miałam ani razu. Fakt, czasem czułam mięśnie, ale nie tak, żeby droga po schodach była dla mnie udręką.






Co do efektów, bo chyba każdego najbardziej to interesuje: pupa się na prawdę ujędrniła i podniosła. Czytałam też, że można zrzucić kilka cm w udach, jednak tego nie sprawdzałam więc o tym Wam nic nie powiem. Wyzwanie każdemu polecam i zapraszam do wzięcia udziału ze mną w następnym:)

Żeby nie zaniedbywać się i żeby efekty nie poszły na marne, nie zaprzestaję robienia przysiadów, a do tego dorzucam coś jeszcze - ćwiczenia na brzuch. 

JAK ROBIĆ POSZCZEGÓLNE ĆWICZENIA?

sit ups



crunches

robimy tak samo jak ćwiczenie wcześniejsze, tylko nogi w kolanach muszą być uniesione i ugięte pod kątem 90°

squats


Tradycyjnie - jeśli ktoś jest zainteresowany wspólnymi ćwiczeniami, piszemy w komentarzu "biorę udział" ,plan wstawiamy na swojego bloga i codziennie wykreślamy jeden dzień. 
Skończmy wreszcie z wiecznymi wymówkami typu "zacznę ćwiczyć, ale za miesiąc, zacznę dietę ale od poniedziałku"! Pora wstać z fotela i wziąć się za siebie, a kompleksy odejdą w niepamięć.


A może robiliście już takie wyzwanie? Jakie były efekty?

------------------------------------------------------------------------------

+wreszcie przyszła do mnie torba z SAMMYDRESS






--> KLIK <--

- wydaje się być porządna
- jest identyczna jak na zdjęciu
- typowy shopper bag, bardzo mi się podoba, bo jest zwykły prosty



#34 plant a dream


Zima dobiega końca. Nareszcie! Dnie powoli stają się coraz dłuższe, przynajmniej na zewnątrz o godzinie 17 jest już jasno. Tak czy tak wiatr, który szaleje za oknem nie pozwala mi codziennie nosić cienkich kurtek, koszulek, nad czym najbardziej ubolewam. W zimie nie lubię między innymi tego, że jak chcę wyjść nawet do głupiego sklepu to muszę na siebie wkładać 100 warstw i dopiero potem iść tam gdzie mam iść, a mimo to jest mi wciąż zimno. Tak czy tak wiosna ma również swoje mankamenty. Za dobra pogoda nie sprzyja znowu mojej nauce, chyba każdy woli wyjść na dwór niż ślęczeć nad książkami. Całe szczęście ten rok szkolny będzie dla mnie krótki, zostały mi ostatnie 2 miesiące nauki, matura i wolność, tak długo wyczekiwana. Co prawda to tylko 4 miesiące wolnego, ale zawsze coś. Zapowiadają się jednak pracowicie.
Wracając do postu - dzisiaj przychodzę do was z stylizacją. Zauważyłam, że jest to jeden z najchętniej oglądanych przez was postów, a tak jak haule, bardzo je lubię, o czym zresztą pisałam wam ostatnio. 



Kto ze mną jest od dłuższego czasu, powinien wiedzieć skąd jest kurtka. Upolowałam ją jeszcze na wyprzedażach w stradivariusie. Mega mi się spodobała szczególnie przez to futerko, które nie dość że jest modne to też wygląda super. Do tego moja ukochana koszulka z pull&bear z motywem kaktusów, które wręcz kocham.









kurtka-stradivarius / t-shirt-pull&bear / spodnie-h&m / buty-nike