#16 diy: forest in jar

14:42 chillout 44 Comments


Pogoda za oknem deszczowa i co jakiś czas - przynajmniej u mnie - pada śnieg. Większość z nas tęskni za piękną wiosną czy nawet latem, kiedy życie wręcz 'kwitło'. Nie tylko nasze życie, ale cały ekosystem wokół nas - trawa była zielona, na łąkach rosły piękne kwiatki, które można było podziwiać, ale też zwierzęta cieszyły się otoczeniem. Jeśli też za tym tęsknicie, mam dla Was świetną propozycję! Możecie zrobić własny 'LAS W SŁOIKU' i właśnie z tą propozycją dzisiaj do was przychodzę. 
Może się wydawać, że wykonanie własnego ekosystemu jest bardzo czasochłonne i trudne. Wbrew pozorom, jeśli mamy na to pomysł wcale nie jest to takie złe jak nam się wydaje. Trzeba jednak pamiętać o tym, jak satysfakcjonujące będzie wykonanie!

Do wykonania lasu w słoiku będziemy potrzebować następujących rzeczy :



Następnie do naszego słoika bądź też innego szkła wsypujemy warstwę żwirku, potem węgiel aktywny (ok. 1 cm), ziemię ( ok. 4-5 cm) i na samej górze również żwirek.



 W ziemię wsadzamy roślinki i gotowe!:)




Jeszcze żeby dobrze zadbać o nasze kaktusy i sukulenty warto zakupić taki nawóz, a roślinki będą bardziej odżywione i na pewno będą lepiej rosły:)



I na koniec mam dla Was kilka zdjęć, które mogą zainspirować Was do zrobienia własnego lasu w słoiku.





+ jak widzicie nie tylko w lecie można zrobić swój własny las - chociaż jak wiadomo można wtedy wybrać się do lasu i zabrać stamtąd jakieś roślinki
+ nie każda roślinka może być wsadzona w otwarte szkło, poczytajcie o tym w internecie jeśli chcecie zrobić coś podobnego ale z innymi roślinami, również zamiast kamieni stosujemy wówczas piasek

Piszcie w komentarzach co sądzicie o tym pomyśle i czy się Wam podoba:)

44 komentarze:

#15 sweater haul

17:18 chillout 42 Comments


Witam wszystkich ponownie. Dawno mnie tutaj nie było z tego względu, że mam masę rzeczy na głowie. W tym tygodniu mam okres próbnych matur, więc nie ukrywam, że nauki jest na prawdę sporo. W przerwie od nauki udało mi się wyrwać do galerii, gdzie upolowałam w sumie jeden sweterek i bluzkę. 




 Bluzka - C&A


Sweterek - H&M

Która z tych rzeczy bardziej się Wam podoba?:)

42 komentarze:

#14 stay tolerant

17:00 chillout 46 Comments


Dzisiejszy post będzie trochę inny niż pozostałe - będzie dotyczył tematu, który jest teraz bardzo na czasie, a mianowicie tolerancji. Pewnie nie każdy z was wie, że wczoraj, czyli dokładnie 16 listopada obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Tolerancji. Święto zostało uchwalone, ze względu na pogłębiające się problemy dotyczące. rasizmu, przemocy, dyskryminacji, które niestety są coraz częstszym zjawiskiem w dzisiejszych czasach. W sumie czasem sama zastanawiam się, dlaczego ten problem wciąż się pogłębia. Każdy z nas przecież jest inny, a kolor skóry, włosów czy oczu nie jest czymś, przez co możemy kogoś krytykować.




 W obecnych czasach mega popularnym 'problemem' stał się też homoseksualizm. Tak, dla wielu ludzi jest on problemem. Niektórzy nawet uważają, że jest to choroba, dlatego taką osobę najlepiej zaprowadzić do psychologa i problem zniknie. Ale przecież, homoseksualiści są takimi samymi ludźmi jak pozostali. KAŻDY z nas zasługuje na miłość, dlatego nie powinniśmy dyskryminować kogoś ze względu na to, jaką ma orientację seksualną, co wyznaje. 

A Wy, co sądzicie na ten temat? Jesteście tolerancyjni, czy niektóre zachowania wydają Wam się normalne? Piszcie w komentarzach Wasze opinie.

46 komentarze:

#13 treat you better

22:48 chillout 18 Comments

Hej kochani:) Dzisiaj przychodzę do Was (wreszcie) z outfitem - coś co może was zainspirować na jesienne dni. Myślę, że nie ma się co nad tym za dużo rozwodzić, więc zapraszam do obejrzenia zdjęć i komentowania czy to co widzicie wam się podoba:)











sweter - bershka/ bluzka- c&a/ spodnie - reserved / buty - bershka

18 komentarze:

#12 life hacks for weight loss

20:36 chillout 19 Comments


Każdy z nas chciałby wyglądać dobrze - nie tylko na wakacje, ale przez cały rok. Często jednak przeszkadzają nam zbędne kilogramy, których chcielibyśmy się pozbyć. Chciałam wam dzisiaj pokazać 10 life hacków, które są przydatne przy zrzucaniu wagi. Mam nadzieję, że post będzie dla was inspirujący. Jeśli chcielibyście więcej z serii 'life hacks' piszcie w komentarzach.


Szczególnie rano ma na nas świetne działanie! Nie dość, że przyspiesza nasz metabolizm to hamuje łaknienie, więc na śniadanie nie pochłoniemy zbędnych kalorii. Jeśli będziemy regularnie pić wodę z cytryną pomoże to naszej skórze - poprawi jej kondycję. 

 

Oprócz tego, do wody z cytryną możemy też dodać plastry ogórka. Ma to działanie detoksykujące i poprawia przemianę materii. Jest to dobre dla osób, które chcą stracić kilka cm w talii.


Im większy talerz tym większa porcja. Na większym talerzu mamy więcej miejsca więc automatycznie więcej na niego nakładamy. Na dużym talerzu też wydaje nam się, że jest niewiele i dlatego zjadamy wszystko. Jednak jeśli taką samą porcję nakładamy na mniejszy talerz to wydaje się być większa mimo że jest taka sama. Jak widać działa to optycznie, ale jednak działa!

 źródło:google grafika


Nie sprawia uczucia pełności, ale w pewnym sensie zabiera nam trochę miejsca przez co zjemy mniej, gdyż szybko się najemy. Oprócz tego zjedzony posiłek będzie się też szybciej trawić.


Przez przebywanie w chłodnej temperaturze nasz organizm spala więcej kalorii. Wiadomo, nie chodzi o to, żebyśmy trzęśli się z zimna, ale chłodniejsze powietrze nie zaszkodzi, jeśli chcemy zrzucić kilka kg!:)


Owoce - źródło wielu witamin, a przy okazji są pyszne i duużo zdrowsze niż jakikolwiek batonik, nawet ten dietetyczny. Wiadomo, raz na czas coś słodkiego nie zaszkodzi, ale na co dzień, trzeba starać się zamieniać słodycze na owoce. Gruszki, maliny, jabłka, banany są bogate w błonnik, a więc po ich zjedzeniu będziemy mieli uczucie pełności. Oprócz tego spowalnia on wchłanianie węglowodanów, które jak wiadomo przy diecie powinniśmy ograniczyć.


Kto z nas nie kocha spać? Często jednak kładziemy się później przez obowiązki, naukę itp. Dlatego też powinniśmy się lepiej zorganizować, bo sen to samo zdrowie! 7-8h snu pomaga nam spalić sporą ilość kalorii, a oprócz tego następnego dnia jesteśmy w pełni sił.


Sposób bardzo łatwy a jednak pomaga. Podobno przez dłuższe przeżuwanie jedzenia spożywamy mniej kalorii, a także wspomaga to trawienie. Jak widać nie wiele trzeba, żeby 'zjeść' mniej kalorii :)




Picie zielonej herbaty jest zdrowe szczególnie przed snem, Również wspomaga to nasze trawienie, a także przeciwdziała tworzeniu się cellulitu, hamuje apetyt a także stymuluje krążenie.
Jednak z piciem zielonej herbaty nie można przesadzić, ze względu na składniki w niej zawarte (np. można nabawić się anemii przez to, że zielona herbata spowalnia wchłanianie się żelaza)





Jedna z zasad prawidłowego odżywiania - jedzenie mniejszych porcji, ale więcej razy. Przez to nie jesteśmy głodni, a też nie podjadamy nie potrzebie.


Jedzenie ostrych potraw wspomaga przemianę materii. Wystarczy niewielka ilość np ostrej papryczki dodanej do zupy, a wiele może pomóc! Ostre potrawy zabijają także bakterie, więc wpływa to również świetnie na nasze zdrowie.

Mam nadzieję, że post będzie dla Was przydatny. Jeśli chcecie takich więcej piszcie w komentarzach. Stosujecie któryś z tych hacków?

19 komentarze:

#11 cooperation

13:33 chillout 4 Comments



Dla wszystkich zainteresowanych współpracą ze mną :
e-mail: xvchillout@gmail.com

4 komentarze:

#10 chapstick collection

19:08 chillout 24 Comments

Dzisiaj chciałam Wam pokazać moją małą 'kolekcję' pomadek do ust. Kilka się ich nazbierało i myślę, że używam ich na tyle, żebym mogła Wam coś o nich powiedzieć.





3 pierwsze pomadki są z Heanu. Nie wiem czy jestem w stanie je wam polecić. Po dłuższym stosowaniu poziomkowej i toffi miałam całe czerwone usta, które na dodatek były wysuszone i potrzebowały ciągłego nawilżania, więc dla mnie te pomadki nie są dobre. Nawet zapach nie jest tak intensywny i nie przypomina tak do końca ani poziomki ani toffi, tylko raczej zwyczajną pomadkę. Pomadka słonecznikowa jest w porządku, jednak jej tak długo nie używałam, więc nie sugerujcie się moją opinią.



Kolejna boska pomadka to Carmex, mój jest truskawkowy. Tą chyba każdy zna i faktycznie jest świetna. Odżywia, nawilża, polecam każdemu. Oprócz tego świetnie pachnie aż chciałoby się ją zjeść:)



Następne chyba również każdemu znane pomadki EOS. Są mega wydajne chociaż ich cena nie jest znowu niska - za jedną trzeba zapłacić min 25 zł. Ja mam jagodową i truskawkową, na pewno kupię jeszcze nie jedną.



Kolejne również cudowne masełko do ust z Nivei o smaku borówki. Jest to moje pierwsze masełko, które miałam i również jest świetne, godne polecenia! Nie tylko wydajne, ale też świetnie pachnie i nawilża usta tak jak powinno.





Jak widzicie kolejne są błyszczyki matowe Kylie Jenner. Od razu mówię, że nie są one oryginalne. Kupiłam je jakiś czas temu na aliexpress za ok 8 zł za sztukę. Były w zestawie razem z konturówką, do których szkoda słów. Kolor jest zupełnie inny niż błyszczyków, jednak błyszczyki same w sobie są w porządku. Ja zamówiłam 4 kolory : 22, Dolce K, Candy K i Coco K.



Opakowanie pomadek wygląda niczym oryginalne, ale jak wiadomo - Chińczycy potrafią. Generalnie nie różnią się niczym od oryginału. Może trochę minimalnie kolorem. Jestem zawiedziona jednak błyszczykiem 22, bo jego kolor różni się bardzo, ale reszta jest bardzo w porządku. Zastanawiam się jednak nad zakupem oryginalnej dla porównania. Pomadki faktycznie są matowe, ale mają jedną wadę - ciężko je zmyć. Plusem jest, że nie odbijają się na skórze, jak 3/4 innych błyszczyków czy szminek.


A Wy? Macie którą z tych pomadek?

Myślałam jeszcze o tym, aby co miesiąc na blogu pojawiali się ulubieńcy miesiąca. Mogłabym się z wami podzielić rzeczami i nie tylko, które w ciągu miesiąca przypadły mi najbardziej do gustu. Co o tym myślicie? Piszcie w komentarzach jaka kategoria ulubieńców najbardziej by was interesowała i czy w ogóle podoba wam się ten pomysł:)

24 komentarze: