#55 DIY face masks: anti blackheads
Maseczki są świetną formą nie tylko oczyszczenia naszej twarzy, ale też relaksu. Niektóre na rynku mają jednak spore ceny, a jak wiadomo czasem domowe metody bywają najlepsze. Szperając w internecie znalazłam kilka ciekawych przepisów na maseczki DIY i postanowiłam się z Wami nimi podzielić. Ma to na celu głównie zrecenzowanie ich - sposób użycia i moje opinie. Wybierałam przepisy, w których są proste i łatwo dostępne produkty, aby nikt nie miał problemu z ich zakupem. Mam nadzieję, że ta nowa 'seria' Wam przypadnie do gustu i chętnie będziecie ją oglądać. Będę tutaj testować przeróżne maseczki - dzisiaj postawiłam na te przeciwko zaskórnikom. Zapraszam do oglądania i czytania!
MASECZKA NR 1
SKŁADNIKI:
1 łyżka sody
1/4 szklanki mleka
PRZYGOTOWANIE:
składniki wymieszać ze sobą
UŻYCIE:
maseczkę nałożyć na 5 minut na twarz, a następnie spłukać wodą
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Ja jakichś szczególnych efektów nie zauważyłam, po jednorazowym jej użyciu. Jedynie pory były widocznie otworzone, jednak zaskórniki za bardzo nie zniknęły. Ciekawi mnie to, jak jest po dłuższym stosowaniu, ale samo wykonanie maseczki nie zachęca. Mimo, że jest to proste w wykonaniu to mleka w szklance zostaje tyle co było, a jedynie na dole wytworzył się osad z sody nasączonej tym mlekiem, który nakładałam. Wszystko było płynne, mimo że sody wsypałam jeszcze potem trochę więcej niż na zdjęciu. Soda też nie chciała rozpuścić się w mleku, chyba że za krótko mieszałam, ale też wątpię że to zmieniłoby konsystencję całości. Jedyny plus to chyba to, że zapach nie odpycha. Skóra po tej maseczce też nie zmieniła się w ogóle, nie była nawet gładsza.
FAIL
MASECZKA NR 2
SKŁADNIKI
2 łyżeczki płynnego miodu
1 łyżeczka cynamonu
PRZYGOTOWANIE:
składniki wymieszać ze sobą
UŻYCIE:
maseczkę nałożyć na twarz, niestety nigdzie nie mogłam znaleźć na ile, ale ja trzymałam ją 10 minut i następnie spłukałam
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Podczas robienia maseczki miałam mały problem gdyż okazało się, że mój miód nie jest płynny lecz skawalony. Musiałam rozpuścić go w kąpieli wodnej przez co podgrzał się. Okazało się to potem super opcją, bo gdy nakładałam maseczkę na twarz była ona jeszcze ciepła, więc czułam się jakbym miała na twarzy maseczkę rozgrzewającą. Niestety przez to, że miód musiał być płynny to część maseczki z twarzy po prostu spływała, więc musiałam siedzieć przed lustrem i co chwilę wszystko poprawiać. Zapach maseczki był jednak przecudowny - kto nie kocha cynamonu?! Na dodatek połączenie go z miodem..Cudownie! Jeśli chodzi o więcej efektów to szczerze mówiąc nie ma zbyt dużego szału. Skóra twarzy była odrobinę gładsza, zaskórniki były odrobinę wyciągnięte, ale nie takiego efektu oczekiwałam. Co najgorsze po spłukaniu maseczki wszystko było w porządku, ale kilka minut później miałam trochę czerwoną twarz. Na szczęście szybko to zniknęło. Tak czy tak chętnie bym ją jeszcze wypróbowała, głównie ze względu na jej cudowny zapach.
FAIL




































