#52 dressing table - organisation + zaful haul


Październik nadszedł szybciej niż się spodziewałam, a co za tym idzie jesień.. Jak dla mnie jest to najgorsza pora roku. Chociaż przerzucając różne blogi i strony internetowe zauważyłam, że wiele osób uważa że jest urokliwa i ma sporo plusów. Ja nienawidzę jej ze względu na pogodę, która jest wręcz paskudna. Mogłabym cały ten okres spędzić w łóżku, oglądając serial i pijąc ciepłą herbatę.
Niestety - w życiu nie ma tak kolorowo. Jak ostatnio Wam pisałam zaczęła mi się szkoła. Studia, z tego co słyszałam, to najcięższy pod względem nauki czas ale i najwspanialszy pod względem imprez i znajomych. To tutaj podobno uczy się najwięcej ale i nawiązuje przyjaźnie na całe życie. Moja przygoda z uniwersytetem dopiero się zaczęła, ale oceniam ją na razie bardzo pozytywnie. Mój kierunek jest związany z nauczaniem języka angielskiego. Z jednej strony jest super, ponieważ moim celem jest znajomość tego języka perfekcyjnie, ale z drugiej strony nauczycielką nie mam zamiaru zostać, dlatego też będę próbowała przepisać się na inny kierunek gdy będzie to możliwe. Ale oczywiście będzie on związany z językiem angielskim!

Ostatnio obiecywałam, że zrobię tutaj post z organizacją mojej toaletki. Widziałam, że wielu osobom spodobał się ten pomysł, dlatego dzisiaj pokażę Wam jak się w niej urządziłam. Oprócz tego ostatnio przyszły do mnie 2 rzeczy z Zaful (klik), które również chciałam Wam pokazać - może przypadną i Wam do gustu!


Toaletka chociaż nie jest duża to mieści wszystkie moje kosmetyki. Na dwóch słupkach, które podtrzymują lustro dałam rzeczy które można tam powiesić, czyli gumki do włosów a także wzornik z kolorami lakierów do paznokci. Jest to wzornik na kółku, który kupiłam na aliexpress za ok 8 zł. Jest to super opcja, ponieważ często lakiery inaczej wyglądają w opakowaniu niż na paznokciu więc można je na wzorniku wypróbować, ale też łatwo można wybrać kolor na jaki chcemy paznokcie pomalować. 


Na półeczce poniżej trzymam po obu stronach dwa białe pojemniczki. Tak na prawdę są to świeczniki z ikei, ale świetnie sprawdzają się jako organizery na pędzle itp. Widziałam, że wiele osób je wykorzystuje i muszę przyznać że jest to świetna opcja, a przede wszystkim wygląda cudownie. W pojemniczku z prawej strony trzymam rzeczy tylko do paznokci tj. pilniki, pędzle oraz sondy do zdobień, a także rapidografy. Z boku wsunięty jest kolejny wzornik - słoneczko. Po lewej stronie trzymam hard base z neonaila, gdyż pojemniczek jest niewymiarowo duży i nie mieści się mi tam gdzie trzymam resztę lakierów :( A obok lakieru znajduje się baza pod makijaż oraz podkład. Codziennie po nie sięgam, więc chciałam żeby były na widoku.




Pojemniczek po lewej stronie przeznaczyłam na rzeczy do makijażu. Są tam pędzle, beauty blender, ale i tusz do rzęs, korektory, eyelinery. Obok pojemniczka trzymam pęsety, małe nożyczki i pędzelek do brwi. Są to malutkie akcesoria więc wolę je mieć na widoku niż potem grzebać po wszystkich pojemniczkach i szufladkach żeby je znaleźć. W pudełeczku trzymam kolczyki.



Największym wyzwaniem było umieszczenie akcesoriów do paznokci. Trochę ich miałam przez co ciężko było mi ułożyć wszystkie ozdóbki w szufladkach, bo nie chciały się domknąć, ale jakoś sobie to zorganizowałam Pyłki oraz ozdoby włożyłam do szufladki po prawej stronie, a do tej po lewej stronie włożyłam akcesoria z drugiego zdjęcia.



Najbardziej cieszę się z miejsca pod półką, gdyż świetnie wpasowały się tam moje lakiery. Wszystkie z nich są hybrydowe, poza jedną odżywką, lakierem do skórek (aby ich nie zalać) oraz 3 mini lakierami do ozdób. 




Całe szczęście pozostałe dwie szufladki były duużo większe niż tamte w których trzymam rzeczy do paznokci. Mogłam tam pomieścić kosmetyki, a także okulary i zegarki co widzicie na zdjęciach. Mieści się tam też kilka kosmetyków których już nie używam, ale nie ukrywajmy - każdy z nas takie ma! Niedawno też zakupiłam sobie sztuczne rzęsy, które możecie zobaczyć w prawej szufladzie. Jest to dla mnie coś nowego i dopiero uczę się je przyklejać, ale efekt jest powalający!




Pod toaletką znajduje się pojemniczek w którym trzymam rzeczy, które w toaletce się już nie zmieściły. Fakt faktem że są większych rozmiarów, ale dla nich też musiało znaleźć się jakieś miejsce. Trzymam tam głównie rzeczy do paznokci, ale też moją mini kosmetyczkę.



Mam nadzieję, że moja organizacja toaletki przypadła Wam do gustu. Mam ją od niedawna, więc nie ukrywam że na pewno do kilku zmian w jej organizacji dojdzie, a na pewno pojawi się tam więcej kosmetyków! W ostatnim czasie mam małą obsesję na punkcie makijażu, ale i paznokci hybrydowych, dlatego ciągle dokupuję kolejne kosmetyki i akcesoria. Mam nadzieję, że nie zabraknie mi miejsca żeby wszystko pomieścić!

-----------------------------------------------------------------------------------------------

Oprócz organizacji toaletki wspominałam na początku posta o dwóch rzeczach które ostatnio mi przyszły. Są oczywiście z jednego ze sklepów z którymi współpracuję, czyli z --> Zaful <--.
Jedyne co nie podoba mi się w tym sklepie to to, że gdy chcę zamówić jakąś rzecz to zaraz okazuje się że jej nie ma a mimo to dłuugo długo widnieje na stronie. Tak czy tak jakość produktów jest jak zwykle na dość wysokim poziomie.




CASE - KLIK 

- jest to nowość wprowadzona na stronie, od niedawna zaczęli produkować case'y na telefon
- jest super jakości, cudownie prezentuje się na telefonie
- baardzo polecam 






SHORTS - KLIK

- spodenki zamawiałam już wcześniej jednak okazały się za małe - te są lekko za duże
- tak czy tak są przepiękne i na pewno będę je nosić
- jedyne co w nich jest beznadziejne to zamek, gdyż ciężko się go zapina i wygląda jakby miał się zaraz rozwalić

-----------------------------------------------------------------------------

Piszcie w komentarzach co sądzicie i o organizacji toaletki i o zamówieniu z Zaful! Równie bardzo proszę Was o klikanie w linki:) 
Piszcie również w komentarzach jaki post chętnie zobaczylibyście następnym razem!

#51 nails haul - neonail


Znowu dawno mnie tutaj nie było, mimo tego że miałam tutaj pisać regularnie, ale kompletnie nie miałam kiedy. Post miał być w weekend ale padł mi internet i nie byłam w stanie nic zrobić. Wczoraj miałam rozpoczęcie roku i JUŻ od razu test zaliczeniowy.. Trochę przesada tak od pierwszego dnia w szkole zaczynać, ale cóż, każdy musiał przez to przejść. Dzisiaj przychodzę do Was z takim mini haulem od firmy Neonail. Ostatnio była taka okazja, aby zamówić 5 lakierów a lampę dostaje się za 1 zł.  

Były 3 zestawy do wyboru. Pierwszy w którym do wyboru były lakiery hybrydowe z niższej półki tj za 27,90 zł. Drugi wariant gdzie można było wybrać 2 lakiery za 29,90 zł i 3 lakiery za 27,90 zł, a trzeci wariant z lakierami z wyższej półki. Oczywiście każda opcja różniła się cenowo. Ja wybrałam drugą opcję. Bardzo chciałam spróbować manicure z dosyć nowymi lakierami Aquarelle. Można dzięki temu łatwo zrobić piękny efekt przy użyciu dwóch lakierów - kolorowego lakieru oraz bazy - specjalnie do tego przeznaczonych.



Jak widzicie na zdjęciach, lampa za złotówkę to zwyczajny mostek 9W. Cena regularna tej lampy to ok 140 zł. Jest wiele kontrowersyjnych opinii na temat tej lampy, że źle działa, że paznokcie się nie utwardzają. Wynika to jednak ze złego użytkowania lampy, po prostu trzeba umieć to zrobić i dobrze umieścić paznokcie pod lampą. Lampa jest fajna z tego względu, że ma timer więc można ustawić czas na 30,60 i 90 s. 



Oprócz lampy można było zamówić 5 lakierów. Niestety nie można było w tym zestawie zawrzeć baz i topów, przez co do efektu aquarelle musiałam zamówić osobno bazę. W kolejnych postach możecie się spodziewać czegoś więcej o tym efekcie i jak go zrobić! Niżej pokażę Wam jak prezentują się te kolorki na wzornikach, bo niestety często kolory pokazane na opakowaniach lakierów są bardzo przekłamane.



Piszcie czy kolorki przypadły Wam do gustu i czy sami skorzystaliście z tej promocji! :)

#50 what's on my iphone


W dzisiejszych czasach telefon to niezbędnik każdego z nas. Służy nie tylko do kontaktowania się ze znajomymi, ale też do zabijania czasu. Chyba każdy ma na nim jakąś aplikację, grę z której korzysta gdy nie ma co robić. Ja jestem posiadaczką czarnego matowego iPhone'a 7. Dostałam go od mojego chłopaka, co było super prezentem, gdyż mój wcześniejszy telefon był totalnym złomem. Wszystkie aplikacje przestawały działać poprawnie, wyłączały się po chwili, nawet pisanie SMS'a było zmorą. Nie można tego powiedzieć o tym telefonie. 




Są dwie wersje czarnych iPhone 7. Ja wybrałam matowego, gdyż ten onyksowy nie bardzo mi się podobał. Tutaj mega spodobało mi się to, że logo Apple nie jest matowe. Według mnie telefon prezentuje się super. Jest to mój pierwszy iPhone, ale z pewnością nie ostatni!





Na zablokowanym ekranie mam oczywiście prześliczne zdjęcie mojego kota. Nie mogło go tam zabraknąć! Po odblokowaniu widzicie jak wygląda mój ekran główny. Nie ma tam za dużo rzeczy. Niektóre aplikacje są systemowe i po prostu ich nie używam, jak np Wallet czy Dom albo Giełda. 
Gdy po zablokowanym ekranie przesuniemy palcem w lewo przenosimy się do aparatu. Jest on super jakości i można nim robić zdjęcia lepsze niż w niejednym aparacie.


Tutaj widzicie wszystkie moje aplikacje. Część z nich tak jak pisałam nie jest przeze mnie używana wcale, ale wiele jest jednak bardzo przydatnych. Chciałam Wam opisać kilka z nich, może też się Wam spodobają i sami zaczniecie ich używać! Na pierwszym ekranie znajduje się można powiedzieć folder(?!) zdrowie. Mam tam 2 aplikacje, które używam sporadycznie jednakże są bardzo przydatne.


Pierwsza z tych aplikacji jest również systemową. Pomaga nam kontrolować nasze zdrowie, gdy zapisujemy tam różne dane dotyczące naszego odżywiania czy snu. Ja z tego nie korzystam, ale czasem sprawdzam swoją aktywność, która jest naliczana automatycznie. 
Drugą aplikacją jest Period Calendar (P.C). Jak się domyślacie pomaga w kontrolowaniu naszej miesiączki. Można dodawać kiedy się miało okres, jakie się ma samopoczucie - taki kalendarzyk. Aplikacja jest bardzo przydatna i każda dziewczyna coś takiego powinna mieć na swoim telefonie!


Kolejnymi takimi folderami, które mam są Games i Others. W pierwszym mam kilka gier - z których i tak mało korzystam. Na uwagę jedynie zasługuje gra Color Switch. Jest mega wciągająca, taki typowy pożeracz czasu. 


Aplikacje z folderu Others używam baardzo sporadycznie. Jak widzicie są to głównie aplikacje z jakichś sklepów. Najczęściej chyba korzystam z Camera Conect - jest to super aplikacja dzięki której mogę połączyć aparat i telefon. W telefonie widzę obraz z aparatu co bardzo ułatwia robić zdjęcia z samowyzwalaczem. Łączą się przez WiFi, co też jest bardzo wygodne. Bardzo często z niej korzystam, jednak nie każdy aparat jest kompatybilny z tą aplikacją.

Wracając do ekranu głównego chciałam Wam powiedzieć o jeszcze dwóch aplikacjach które się tam znajdują. Jedną z nich jest Vinted. Aplikacja jest mega przydatna jeśli macie jakieś ubrania które chcecie sprzedać. Po sprzedaży wystawiacie opinie kupującemu oraz on wystawia ją Wam przez co aplikacja jest dużo bardziej bezpieczna i wiecie komu można zaufać. Ja zapraszam Was na moje vinted. Są też tam ubrania które tutaj prezentowałam, ale nie przypadły mi do gustu, więc może znajdziecie coś dla siebie!



Kolejną aplikacją, która może się wydawać śmieszna jest Cat's Game. Pobrałam ją dla mojego kota, po tym jak widziałam masę śmiesznych filmików gdzie koty się w to bawią. Wiele aplikacji na niego nie działało, ale ta jest dla niego serio świetna, więc gdy zaczyna wariować wystarczy mu ją włączyć i ma się spokój na jakiś czas.



A Wy, jaki macie telefon? Jakie aplikacje najczęściej używacie?


#49 dressing table - my review


Toaletka to chyba marzenie każdej kobiety. W końcu gdzieś trzeba trzymać wszystkie swoje kosmetyki, tak żeby nie poniewierały się po całym mieszkaniu i co najważniejsze, nie pogubiły się! Toaletki podobały mi się od zawsze, jednak wcześniej nie miałam gdzie jej postawić, gdyż mój pokój był cały zagracony innymi meblami (które zresztą w większości były niepotrzebne). Ale wiadomo jak to bywa w domu. Teraz, gdy się przeprowadziłam wreszcie znalazło się miejsce żeby spełnić to marzenie! Dzisiaj chciałam Wam pokrótce opowiedzieć o mojej toaletce - spostrzeżenia na jej temat i czy warto ją kupić. Myślę, że może to pomóc wielu osobom, które właśnie zastanawiają się nad takim zakupem!


Toaletkę kupiłam na allegro za ok. 350 zł. Zastanawiałam się nad większą jednak ich ceny..nie ukrywajmy, są kosmiczne. Ta również do tanich nie należy, ale patrząc na toaletki w innych sklepach ta wygląda całkiem nieźle. Tak więc stosunek ceny do wyglądu jest jak najbardziej w porządku.


Dużym plusem toaletki jest spore lustro, które można odchylać w zależności jak chcemy. Elementem przewodnim w tej toaletce są motywy kwiatowe, które możemy spotkać w wielu miejscach. Tak samo jest na górze lustra, ale i na szufladkach a także na krzesełku. Ja niestety muszę korzystać z mniejszego lusterka podczas malowania się, bo toaletka jest tak ustawiona że światło źle oświetla twarz. Tak czy tak jest super elementem dekoracyjnym.


Jak widać toaletka ma 4 szufladki i półeczkę pod lustrem. Blat nie jest jakoś szczególnie duży ale na moje potrzeby jest wystarczający. Jedynym z minusów blatu jest to, że nie jest on szklany. Przez to toaletka będzie się szybciej brudzić i ten brud czasem będzie ciężko usunąć.



Dwie szufladki pod lustrem są dosyć śmieszną sprawą, gdyż są baardzo malutkie. Niewiele tam można zmieścić, a na dodatek ich wykonanie nie powala. Na chyba każdym 'wzorku' na toaletce są takie czarne kropeczki. Przypuszczam że to niedoróbki podczas malowania. Tak samo za szufladką ktoś nie do końca pomalował drewno. Nie przeszkadza to jednak w użytkowaniu, ani tym bardziej tego nie widać gdy nie wyjmujemy całej szufladki, ale jednak szczegóły nie są zbyt dobrze dopracowane.


Niżej są szufladki dużo większe. Na pewno pomieszczą większą ilość kosmetyków. Minusem większych i mniejszych szufladek jest to, że nie mają prowadnic. Łatwo więc o to, żeby szufladka wypadła podczas wysuwania no i oczywiście wtedy łatwiej by się je wysuwało. Kolejną sprawą jest też to, że spód szufladek jest pokryty farbą w sprayu. Gdy przejedziemy po nim palcem to dużo białego pyłku zostaje na palcach. Tak na pewno nie powinno być.



Dużym plusem jest to, że w zestawie było również krzesełko do toaletki. Świetnie mieści się pod nią, więc łatwo je schować. Tak samo jak na toaletce i tutaj znalazł się ten motyw z kwiatkiem. Świetnie to pasuje do całości. Obicie krzesełka nie powala, tak samo jego wykonanie. Gdzieniegdzie odchodzą nitki, ale oprócz tego jest dosyć wygodne.

-------------------------------------------------------------------

Szczerze mówiąc, zamawiając tą toaletkę myślałam że będzie dużo lepiej wykonana. Z wyglądu jest prześliczna, jednakże są szczegóły które nie powinny wyglądać jak wyglądają. Szczególnie niedoróbki w malowaniu - katastrofa. Również szufladki mogły być większe.
Mimo tego, że toaletka ma dużo niedoróbek to jak najbardziej ją polecam. Jak dla mnie jest wystarczająca, ale dla osoby która ma dużo kosmetyków nie sądzę że spełni dobrze swoje zadanie!
W najbliższym czasie na blogu też pojawi się organizacja toaletki, także możecie pisać czy jesteście takim postem zainteresowani:) I oczywiście czekam na komentarze co sądzicie o mojej toaletce i czy sami jakąś macie!


#48 zaful haul


Mam wrażenie, że ostatnio trochę za dużo tutaj postów z samymi haulami. W najbliższym czasie planuję troszkę urozmaicić bloga, aby nie skupiał się tylko na jednej tematyce Wiadomo - ma się on skupiać głównie na modzie, ale nie tylko do niej ograniczać. Chcę się rozwijać i powoli realizować nowe pomysły, co mam nadzieje przyniesie tylko dobre efekty. 
Blog ma już prawie rok. Nie sądziłam, że tyle tu wytrwam patrząc na systematyczność z jaką tutaj piszę i jestem. Czasem mam momenty w których mogłabym być tutaj codziennie, ale bywa też zupełnie na odwrót. Tak czy tak chciałam wszystkim baardzo podziękować. Może domyślacie się już za co? Taak! Kilka dni temu wybiło dokładnie 100 obserwujących!

 Jest to dla mnie na prawdę duże osiągnięcie. Jeszcze jakiś czas temu zaczynałam od zera, a teraz? Coraz bardziej wchodzę w ten świat 'blogowania' i muszę przyznać, że coraz bardziej mi się podoba. Nie mniej jednak bez Was mnie by tutaj nie było. Bez wszystkich komentarzy - tych miłych i tych bardziej krytycznych, bez czytelników. Mam nadzieję, że wszystko dalej będzie szło po mojej myśli i blog będzie się rozwijał z każdym dniem.

-----------------------------------------------------------------------------------------------

Przechodząc do dzisiejszego posta w ostatnim czasie doszła do mnie kolejna paczka z Zaful. Jest to chyba najlepsza z firm z którymi podjęłam współpracę. Tym razem też się nie zawiodłam i jestem bardzo zadowolona z jakości mojego zamówienia. Przejdźmy więc do rzeczy!




SPODENKI - KLIK

- spodenki są prześliczne, najgorsze jest to, że są na mnie za małe mimo że wzięłam rozmiar większy, ale wiadomo jak to bywa z chińską rozmiarówką
- są bardzo dobrze wykonane, naszywki nie odchodzą od spodenek
- jeśli będzie szansa na pewno zamówię je w kolejnym zamówieniu i tym razem w dobrym rozmiarze!




OKULARY - KLIK

- okulary są świetne, zamawiałam już identyczne w kolorze czarnym (  link  ) 
- są bardzo dobrej jakości, a cena jest na prawdę niska




BLUZKA HISZPANKA - KLIK

- prześliczna hiszpanka, na którą polowałam od dłuższego czasu i w końcu trafiłam na idealną
- szkoda tylko że jest taka króciutka, ale oprócz tego nie ma żadnych mankamentów 
- super dopasowuje się do ciała, jest w miarę elastyczna





WIĄZANY T-SHIRT - KLIK

- koszulka ma przecudowny różowy kolor i naszywkę z różą
- jest identyczna jak na stronie
- mega się cieszę że udało mi się ją upolować bo schodziły baaardzo szybko
- ma świetne wiązanie z przodu 
- jestem z niej baardzo zadowolona


To zamówienie w całości przypadło mi do gustu. Jestem jedynie bardzo zawiedziona spodenkami, więc mam nadzieję, że uda mi się je jeszcze raz zamówić. Typowo proszę o klikanie w linki, bo pamiętajcie - bez Was by mnie tutaj nie było. Jeszcze raz bardzo dziękuję za taką liczbę obserwatorów! Jeszcze bardziej to motywuje do pracy i cieszy, że ktoś chce w ogóle czytać moje wypociny:)
W komentarzach piszcie co podoba Wam się w blogu a co według Was powinnam zmienić - chętnie poznam Wasze opinie!